menu

Motylki

2016-01-03 12:00:00 (ost. akt: 2018-01-01 21:50:41)

Autor: MP9

Motylki

CO ROBIMY W STYCZNIU?


TEMATY:

1. Skok w Nowy Rok
2. Zdrowo się odżywiamy
3. Moja babcia i mój dziadziuś
4. Sporty i zabawy zimowe
5. Z Krecikiem poznajemy Czechy

CELE:

Wdrażanie do właściwego ubierania się podczas zimy.
Zachęcanie do zabaw na świeżym powietrzu jako warunku zdrowia i odporności.
Uświadamianie następstwa dni tygodnia, miesięcy, pór roku.
Zwracanie uwagi na zmiany zachodzące w środowisku przyrodniczym w związku ze zmianą pory roku.
Zapamiętanie cech typowych dla zimy.
Kształtowanie nawyku pomagania zwierzętom w przetrwaniu zimy.
Wdrażanie do opieki nad hodowlą w kąciku przyrody, systematycznej obserwacji i wyciągania wniosków na podstawie jej wyników.
Wdrażanie do bezpiecznej zabawy z wykorzystaniem sprzętu jordanowskiego w ogrodzie przedszkolnym.
Rozwijanie umiejętności przeliczania oraz porządkowania zbiorów.
Rozwijanie umiejętności dodawania podczas zabaw z kostką.
Rozwijanie analizy i syntezy słuchowej.
Rozwijanie percepcji słuchowej na materiale symbolicznym.
Kształtowanie umiejętności odczytywania instrukcji obrazkowej – kolejność czynności.
Kształtowanie umiejętności uważnego słuchania utworów literackich.
Kształtowanie umiejętności całościowego czytania wyrazów: Pak, lody, balon.
Kształtowanie umiejętności analizy i syntezy słuchowej wyrazów,
wysłuchiwania głosek p, y, b w wyrazach.
Nauka piosenek i pląsów.
Wdrażanie do udziału w zabawach muzyczno-rytmicznych przy piosenkach znanych dzieciom.
Wdrażanie do pamiętania o najbliższych przy różnych okazjach, np. Dzień Babci i Dziadka

PIOSENKA:

U babci jest słodko

1. Kiedy tata basem huknie,
kiedy mama cię ofuknie,
kiedy patrzą na człowieka okiem złym -
to do kogo człowiek stuka,
gdzie azylu sobie szuka,
to do kogo, to do kogo tak jak w dym?

ref. U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką.
No proszę, zjedz jeszcze ździebełko
i głowa do góry Odpędzę te chmury
i niebo odkurzę miotełką.
Nie ma jak babcia, jak babcię kocham,
bez babci byłby kiepski los.
Jak macie babcię to się nie trapcie,
bo wam nie spadnie z głowy włos.
U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką,
a może chcesz placka spróbować?
Popijasz herbatę i słońce nad światem
już świeci jak złoty samowar.

2. Wszystkie wnuki, nawet duże,
nawet takie po maturze,
nawet takie z długą brodą aż po pas,
niech do babci lecą z kwiatkiem
i zaniosą na dokładkę tę piosenkę,
którą śpiewa każdy z nas.

WIERSZ:

DZIESIĘĆ BAŁWANKÓW Wanda Chotomska

Dziesięć bałwanków było w jednym lesie,
ni mniej, ni więcej, tylko właśnie 10.

Jeden się drapał do dziupli na drzewie
i tak się zdrapał, że zostało 9.

Dziewięć bałwanków stało na polanie,
dokładnie dziewięć, bałwan przy bałwanie.

Lecz jeden poczuł, że go kręci w nosie.
Jak zaczął kichać, to zostało 8.

Osiem bałwanów stało w dalszym ciągu,
lecz jeden bał się mrozu i przeciągów.

Więc włożył kożuch i okrył się pledem.
Jak go odkryli, to już było 7.

Z siedmiu bałwanków jeden zaraz orzekł,
że się poślizgać warto na jeziorze.

Lecz ledwie zdążył na jezioro wleźć,
wpadł w taki poślizg, że zostało 6.

Tych sześć bałwanków stałoby do teraz,
lecz jeden bałwan zaczął się rozbierać.

Chciał się ochłodzić, miał na kąpiel chęć-
jak się rozebrał, to zostało 5.

Z pięciu bałwanów jeden zaraz ubył,
bo go ciekawość przywiodła do zguby.

Nie wiedział, po co są kaloryfery-
jak się dowiedział, to zostały 4.

Cztery bałwany stały w dwuszeregu,
lecz jeden zaczął tupać na kolegów.

Tupał i tupał, bo był strasznie zły,
i tak się stupał, że zostały 3.


Te trzy bałwanki długo nie postały
bo jeden bałwan znał świetne kawały.
Z własnych dowcipów śmiał się:

- Cha! Cha! Cha!
i pękł ze śmiechu, i zostały 2.

A jak została tych bałwanów dwójka,
to się zaczęła między nimi bójka...
Dziesięć bałwanków stało na polanie.
Ile zostało? Oto jest pytanie!