menu

Motylki

2016-01-03 12:00:00 (ost. akt: 2019-06-12 21:34:06)

Autor: MP9

Motylki

CO ROBIMY W CZERWCU?


TEMATY:

1. Dzień Dziecka- moje prawa.
2. Świat owadów.
3. Uroki lata.
4. Wakacje tuż- tuż.

CELE:

Wdrażanie do swobodnego wypowiadania się na dany temat,
Kształtowanie koncentracji podczas wykonywania zadania,
Rozwijanie spostrzegawczości wzrokowej i logicznego myślenia ,
doskonalenie umiejętności wypowiadania się,
Rozwijanie kreatywnej postawy,
Poznanie obrazu graficznego litery G,
Doskonalenie uważnego słuchania,
Rozwijanie motoryki małej,
Poznawanie praw dziecka,
Wzbudzanie poczucia ważności,
Określanie obowiązków dzieci względem siebie i innych,
Wdrażanie do poczucia odpowiedzialności za wykonywanie powierzonych zadań,
Rozwijanie pamięci rytmicznej,
Kształtowanie szacunku i życzliwości do dzieci różnych stron świata,
Rozwijanie poczucia akceptacji siebie i kolegów,
Poznawanie cyklu rozwojowego motyla,
Doskonalenie umiejętności liczenia,
Kształtowanie umiejętności współpracy w zespole,
Poznawanie różnych gatunków owadów,
Poznanie obrazu graficznego liczby 10,
Rozwijanie kompetencji matematycznych,
Rozpoznawanie cech charakterystycznych dla lata,
Poznanie daty rozpoczęcia lata,
Kształtowanie postawy szacunku wobec przyrody,
Pobudzanie procesów myślowych poprzez rozwiązywanie zagadek,
Ćwiczenie sprawności ruchowej,
Zdobywanie informacji na temat owoców i warzyw, które rosną latem,
Utrwalanie umiejętności sylabizowania,
Poznawanie środków transportu,
Wzbudzanie ciekawości poznawczej,
Poznawanie i próby wskazywania miejsc na mapie,


PIOSENKA:

„Niech żyją wakacje”

Niech żyją wakacje,
niech żyje pole i las
i niebo, i słońce,
wolny, swobodny czas.
Pojedzie z nami piłka
i kajak, i skakanka,
będziemy grać w siatkówkę
od samiutkiego ranka.
Gorące, złote słońce
na ciemno nas opali,
w srebrzystej, bystrej rzece
będziemy się kąpali.
Niech żyją wakacje,
niech żyje pole i las
i niebo, i słońce,
wolny, swobodny czas.



WIERSZ:

„Przyjście lata” Jan Brzechwa

I cóż powiecie na to,
Że już się zbliża lato?
Kret skrzywił się ponuro:
- Przyjedzie pewnie furą.
Jeż się najeżył srodze:
- Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął: - Ja nie wierzę.
Przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym.
Przyleci samolotem.
- Skąd znowu - rzekła sroka
-Nie spuszczam z niego oka
I w zeszłym roku, w maju,
Widziałam je w tramwaju.
- Nieprawda! Lato zwykle
Przyjeżdża motocyklem!
- A ja wam to dowiodę,
że właśnie samochodem.
- Nieprawda, bo w karecie!
- W karecie? Cóż pan plecie?
- Oświadczyć mogę krótko,
Przypłynie własną łódką.
A lato przyszło pieszo
-Już łąki nim się cieszą
I stoją całe w kwiatach
Na powitanie lata.